20 listopada 2013

14. Biennale Fotograficzne...

Jest mi niezmiernie miło poinformować że w 14. Biennale Fotograficznym " Z dala od zgiełku... Beskidy w obiektywie 2013 ", organizowanym przez Miejski Ośrodek Kultury - Zamek Suski w Suchej Beskidzkiej, moje 4 fotografie zostały wyróżnione II miejscem. Werdyk jury

Wernisaż oraz rozdanie nagród odbędą się 5.12.2013 (czwartek) a wystawa potrwa do końca grudnia 2013. 

Oto nagrodzone prace:

Marcowy wschód słońca na Babiej Górze

Babia Góra z Zawoi Gołyni

Poranek na Obidzy nad Piwniczną

Tatry Wysokie i Bielskie z Obidzy nad Piwniczną

18 listopada 2013

Kudłacze

W niedzielę byłem na Kudłaczach z synkiem ale widoczność była kiepska, choć pogoda piękna. Dziś przed pracą, postanowiłem przejechać tamtędy raz jeszcze, gdy świtało. Było ciekawiej, choć też nieco przymglone... Lekki mróz - 1 C.

Widok na Tatry i Beskid Wyspowy z Pcimia - Kudłaczy

Widok na Tatry i Beskid Wyspowy z Pcimia - Kudłaczy

Widok na Tatry i Beskid Wyspowy z Pcimia - Kudłaczy. Z prawej, na ostatnim planie - Luboń Wielki

Widok na Tatry i Beskid Wyspowy z Pcimia - Kudłaczy

Tatry

Tatry

Widok na Tatry i Beskid Wyspowy z Pcimia - Kudłaczy

10 listopada 2013

Babia z okna...

Kiedyś sobie wymyśliłem że chciałbym fotografować Babią Górę, z okna naszego domu... przez 365 dni, bez przerwy... Z różnych powodów jest to mało realne ale kiedy tylko jest okazja, i coś się dzieje nad Królową Beskidów - rozstawiam statyw na balkonie i fotografuję:) Tak było i dziś...







08 listopada 2013

Wschód słońca na Diablaku

08.11.2013

                    Pobudka o 2.15 - 3.15 jestem na Krowiarkach. Parking który w piękne weekendy pęka w szwach, tym razem świeci...pustkami. Moje auto jest jedyne. No tak... pora jakaś dziwaczna:)
Ruszam w stronę Sokolicy, a przede mną dwoje turystów. Idzie się przyjemnie, spokojnie, nie wieje, nie pada... Po cichu liczę na fotograficzne chmurki na Babiej... Na Sokolicy jestem o 4. Pięknie widać oświetlony Kraków, Skawinę i Nowy Targ. Gwiazdy świecą, więc zapowiada się piękny poranek:)
Kilkadziesiąt metrów za Sokolicą zaczyna wiać... Przy Kępie nadchodzą chmury w których widoczność spada do zaledwie kilku metrów... Przy Gówniaku wieje już tak, że ledwo można iść. Przez chwilę nawet myślę o odwrocie ale decyduję się iść dalej... Bardzo się cieszę że na Diablaku jest murek ochronny gdyż gdyby nie on - minąłbym wierzchołek nie zauważając go... 
O 5.15 wraz z dwójką napotkanych wcześniej turystów, jesteśmy na szczycie. Siadam za murkiem - osłaniając się przed wiatrem. Na kilka sekund widać Zawoję, Kraków i znów widoczność spada do kilku metrów... I tak "wkoło Macieju". 
Już wiem że jeśli będzie widać wschód słońca, to na zrobienie zdjęcia będę miał ułamki sekundy... I tak właśnie jest. Mam przygotowany aparat na statywie (obłożony kamieniami bo tak wieje że chce go przewrócić...). Fotografuje się bardzo ciężko bo wężyk spustowy przymarza, obiektyw paruje co chwilę (co widać na fotografiach...). Kolory, struktura chmur, co chwilę było inaczej. Warunki bardzo trudne ale myślę że mimo tych niedoskonałości - naprawdę było warto!!!