27 czerwca 2014

Przełęcz pomiędzy Wielką Frankową a Hanuszowcami...

Pobudka o 1 w nocy i o 3-ciej byłem już na Słowacji:) Niestety, pierwotny plan by iść na Wysoki Wierch nie wypalił z powodu ogromnych mgieł na Przełęczy Pod Tokarnią... Było widać zaledwie na kilka metrów  więc skorygowałem nieco plany i pojechałem w kierunku Osturni... A wcześniej, przed 3-cią w nocy, w Czerwonym Klasztorze, zatrzymała mnie słowacka Policja... Myślałem że za prędkość którą nieznacznie przekroczyłem! A Panowie tylko zapytali gdzie jadę, więc odpowiedziałem że "na zdjęcia na Wysoki Wierch" i kazali mi jechać:) Uff!!! Bo wiele się nasłuchałem o słowackiej Policji...
Po drodze mijałem niezliczoną ilość wyskakujących na drogę lisów, saren, jeleni, kun... W życiu tylu zwierząt na drodze nie spotkałem, co tej jednej nocy!:) Z jedną sarenką "minąłem" się dosłownie o pół metra...  
Czy warto było to wszystko przeżyć by zobaczyć takie widoki?:)

Świt zastał mnie na przełęczy między Wielką Frankową a Hanuszowcami, w drodze do Osturni... Pieniny z Wysoką...
... i morze mgieł...

...

...

W oddali prawdopodobnie widać też Gorce (z lewej)

... ale mój wzrok skupiony jest na dolinach "zalanych" porannymi mgłami...

... Magia poranka, w pełnej okazałości...

... ale czas w drogę...

Osturnia, kościół. Osturnia to wieś gdzie domy są przepięknie malowane więc polecam się tam wybrać, tym bardziej że można piękną, asfaltową drogą dojechać tam z Łapszanki.

Osturnia o świcie widziana z Polianki.

A słońce zaczyna muskać już szczyty Tatr...

... Wysokich, z Łomnicą na czele...

A słońce wstaje nad Petrolovką...

... i rozświetla Tatry Wysokie...

I choć Tatry są piękne z każdego miejsca, to jednak widok z Polianki nie może się równać z widokiem Tatr z...

... naszej - Łapszanki!


26 czerwca 2014

Konkurs fotograficzny Nasze Karpaty rozstrzygnięty...

Jest mi bardzo miło poinformować że otrzymałem wyróżnienie w międzynarodowym konkursie fotograficznym National Geographic:
http://www.naszekarpaty.national-geographic.pl/

A oto wyróżniona fotografia:

Jarząbczy, muskany słońcem... Widok z Bobrowca.


25 czerwca 2014

Wleśnostuka nad Morawczyną...

Wleśniostuka 682 m, to niepozorne wzniesienie między Morawczyną a Ludźmierzem... Tuż przy czerwonym szlaku na Podhalu.

Od kilku dni nastawiam budzik na 2.30 ale pogoda nie dopisuje... Tym razem wstaję o 2-giej i jest zgoła inaczej! Niebo bezchmurne więc jadę:) Od dawna myślałem o tym miejscu z widokiem na Tatry oraz Gorce.
Na miejsce docieram godzinę przed wschodem słońca i 3.30 rozstawiam statyw, robiąc pierwsze ujęcia...
W drodze powrotnej fotografuję kapliczki w Morawczynie oraz we wski Dział.

A po powrocie, spakowaliśmy dzieci w nosidełka i ruszyliśmy na Halę Krupową:)
Była to pierwsza górska wycieczka Grzesia i Tomka w nosidełkach, a Pawełek szedł bardzo dzielnie na nogach z Suchej Góry na Halę Krupową i z powrotem:)Wtedy jeszcze nie przypuszczałem że zdjęcie mojej żony z dwoma nosidełkami ( tylko na potrzeby zdjęcia! ), wzbudzi tyle pozytywnych ale także negatywnych emocji na portalu FB "W górach jest wszystko co kocham"...



3.30 docieram na miejsce...

... chmury i światło, już tworzą spektakl...

Statyw i długi czas naświetlania, robią swoje...

Szpital w Nowym Targu a za nim Lubań i Przehyba. Z lewej Turbacz.

Szpital w Nowym Targu, Lubań oraz przekaźnik na Przehybie w oddali...

Tuż przed wschodem słońca, niebo "płonie".

Gorce...

...

... uwielbiam te kolorki...

Lubań i Trzy Korony (z prawej)

...

...

...

... i spojrzenia na Tatry... Na to drzewo zwróciłem uwagę od razu:)

Krajobraz jak z innego kraju...

Przydrożna kapliczka, przy czerwonym szlaku...

... z widokiem na Tatry...

Podhale jest piękne!

... uwielbiam to;)

Kapliczka w Morawczynie, przy czerwonym szlaku...

... i 300 metrów nad kościołem, także w Morawczynie...

... z pięknym widokiem na tatrzańskie szczyty...

...

...

Dział, kapliczka

Dział, kapliczka

Hala Krupowa. Danusia z Tomkiem, Grzesiem i Pawełkiem. Założyła nosidełko z przodu tylko do zdjęcia:) Normalnie, ja niosłem Tomka na plecach:)

Cała nasza piątka, czyli rodzina w komplecie:)

... i tu także, na ławeczkach przy schronisku...

A dzieci miały frajdę i zajadały wszystko co było na ziemi:) Pawełek z przodu, za nim Tomek a przy ławce - Grześ.

W drodze powrotnej udawali samoloty:)