21 października 2014

Z Kopca Kościuszki w Krakowie...

20.10.2014 Kopiec Kościuszki

Niestety nie udało mi się być na Kopcu Kościuszki ani o wschodzie, ani o zachodzie słońca... Wynika to z faktu iż jest czynny od 9.30 do zmroku, czyli wczoraj była to godzina 17.30... 
Lecz te kilka minut przed zmrokiem, także było ciekawe...

Wiało niesamowicie! Statyw "dociążałem" wieszając pod nim plecak... Ludzi jak na "lekarstwo"...

Kilka minut po 17-tej... Na Kopcu prócz mnie, było jeszcze kilka osób...

... ale że wiało naprawdę mocno, po kilku minutach schodzili... Widok na Kraków z kopca, jest naprawdę imponujący...

Wawel a za nim - kominy elektrociepłowni w Łęgu.

Błonia oraz Stadion Miejski na którym swoje mecze rozgrywa krakowska Wisła...

W oddali "majaczą" szczyty Beskidu Wyspowego...

Klasztor na Bielanach...

Kraków. Z lewej widać wyraźną kopułę hali "Kraków - Arena".

Stadion Miejski im. Henryka Reymana przy Reymonta.

Czas schodzić by ochroniarz po mnie nie musiał przychodzić:) Ale klasztor na Bielanach o zachodzie słońca wyglądał jak z bajki...

20 października 2014

Dom O Zielonych Progach...

18.10.2014 Schronisko na Markowych Szczawinach.
"Dom O Zielonych Progach" - koncert.

Od dwóch lat, "wybieram" się na koncert DOZP i w końcu w tym roku - udało się! :)
Z Zawoi na Markowe Szczawiny, mam tak blisko że wstyd by było nie dotrzeć:) 

W sobotnie popołudnie, ruszam z Eweliną z Zawoi Markowej. Pogoda się klaruje i aż żal że nie będę mógł pójść na niedzielny wschód słońca na Diablaka... Jednak od początku zakładałem że idę tylko na koncert i po nim wracam do domu... Weekend to jedyny czas kiedy mogę dłużej pobyć z rodziną...

Tuż po 17-tej docieramy do schroniska które jest mocno "oblężone". Znajdujemy jednak miejsca przy stoliku a krzeseł nie oddamy już do końca koncertu:)
Rozglądam się po schronisku i widzę Basię, Marcina Skabę i Marcina "Hrabiego" z zespołu. Nie ma Wojtka który, chwilę później wraca z Małej Babiej Góry. Piękna wycieczka przed występem:)

Koncert rozpoczyna się około 20.15. I cóż tu napisać? Nie było Peltona, którego "połamało w krzyżach", na dzień przed koncertem:( Dzielnie zastąpił go grający na klawiszach "Hrabia"! Wojtek rzucał dowcipami i śpiewał, Basia była fantastyczna a Marcin ze skrzypcami wyprawiał cuda i momentami przechodził "sam - siebie":) Koncert był wspaniały a sala "pękała w szwach" od natłoku, spragnionych górskich piosenek ludzi:) Cudowna atmosfera, koncert z klimatem, kilka moich ukochanych utworów... Byłem i jestem zachwycony!!!
I obiecałem sobie że w przyszłym roku, zabiorę na koncert Danusię z Pawełkiem, Grzesiem i Tomkiem:)))

Po koncercie jeszcze długo siedziałem w schronisku w towarzystwie przemiłych ludzi, z Eweliną i Wojtkiem na czele :) Ponieważ na głównej sali impreza zrobiła się "biesiadna" ( z takimi właśnie przyśpiewkami:)), poszliśmy na korytarz, tam Wojtek z Domu... wyciągnął gitarę i przez blisko godzinę grał i śpiewał dla nas piosenki... Klimatyczne, nostalgiczne, wesołe ale piękne i pięknie:) Zebrała się całkiem spora grupka słuchaczy...

O 2.30 z żalem ale jednak trzeba było opuścić schronisko i ruszyć w stronę domu... Po drodze minąłem kilka osób zmierzających, najprawdopodobniej na wschód słońca na Diablaka... Niebo rozgwieżdżone i księżyc świeci... Momentami wieje bardzo mocno...

W niedzielę czeka na nas jeszcze miła niespodzianka: odwiedzają nas w Zawoi, Basia i Wojtek z Domu O Zielonych Progach, w naszym domu o...drewnianych progach:)))

Wojtek Szymański

Basia Mendyk

Wojtek...

Początek koncertu. Kasia Hudziak, gospodyni Markowych Szczawin zapowiada występ ale sama do śpiewania nie dała się namówić:)

Dom O Zielonych Progach. Od lewej: Wojtek, Basia, Marcin i z tyłu Marcin "Hrabia" :)

Marcin Skaba - grał na skrzypcach i obsługiwał konsolę...

DOZP

DOZP

Sala schroniska "pękała w szwach"

A publiczność siedziała pod samą "sceną"... O dziwo, nie było barierek ani ochrony...;)))

A Wojtek momentami "wychodził z siebie" :)

Wojtek i Basia...

DOZP

Publika dopisała!

Wojtek spogląda na kamerę zamontowaną pod sufitem sali koncertowej :)

...

...

Za oknami noc...

"Fanklub" :)

Marcin momentami udzielał się także wokalnie...

... i muszę przyznać że szło mu świetnie!

Chwila zastanowienia...

I gramy dalej...

Marcin i z tyłu także...Marcin.

DOZP

DOZP

DOZP oraz publiczność.

Rozpoczynamy bisy... Miało ich być 7 zgodnie z sugestią publiczności...

...

...

Przy "scenie" robi się tłoczno...

...

Marcin tańczy kankana :)

...

"Fanklub" pozdrawia...

... zespół

Pora pomału kończyć bo Wojtek i Basia coraz bardziej "niewyraźni" :)

Wojtek...

Koniec koncertu... Bisów było 3 lub 4 a nie 7 ale co tam!:) Podziękowania dla zespołu od publiczności...

... oraz od zespołu dla publiczności! Do zobaczenia na Markowych za rok!

15 października 2014

Krakowskie błonia. Październikowy poranek.

15.10.2014 Krakowskie Błonia.

Podobno od dziś miały być deszcze... 

O 4, jak co dzień, dzwoni mi budzik. Wstaję 4.20, po piątej jestem już w drodze. Niebo rozgwieżdżone więc zastanawiam się gdzie w drodze do pracy na zdjęcia? Kudłacze, Piekary? Wybieram Piekary koło Tyńca. Niestety... Mgła jest tam taka że nic nie widać na 50m... Szkoda bo to jedno z moich ukochanych miejsc...
 Jadę więc w stronę Krakowa i krakowskich Błoń. I tu... żałuję że od razu nie pojechałem w to miejsce! Docieram już po wschodzie słońca i próbuję szybko uchwycić "spektakl" który jeszcze trwa...