18.03.2026 Babia Góra - okolice Gówniaka...

 18.03.2026 Babia Góra, okolice Gówniaka...

             Z parkingu na przełęczy Krowiarki ruszam tuż przed 4. Oprócz mojego jest jeszcze jeden samochód. Na dziś zapowiadali "okno" pogodowe choć wg prognoz na Babiej mogły być "cuda" albo mogło nie być nic widać... 

Jeszcze w okolicach Sokolicy widzę bezchmurne niebo. Im bliżej Kępy, im wyżej tym robi się gorzej. Bardzo gęsta mgła, mimo śladów na śniegu, powoduje, że...gubię szlak. Jak się później okaże zszedłem zbyt mocno na południe. Ktoś widać przede mną także źle poszedł ale w pewnym momencie ślad na śniegu się "urywa". To oznacza, że w tym miejscu ślady zostały zawiane przez śnieg. Na szczęście w porę orientuję się, że jestem kilkadziesiąt metrów o szlaku (nadal nie mogę pojąć dlaczego na grzebiecie od Sokolicy do Diablaka, tak rzadko postawione są tyczki?!). Znam szlak, byłem mnóstwo razy i przy złej pogodzie nawet bym nie próbował zdobyć szczytu... 

Suma - sumarum około 40 minut po wschodzie wszystko zaczyna się odsłaniać i robi się pięknie! A ja już wiem gdzie jestem i robię zdjęcia - wykorzystując dar od Matki Natury...


















 

Komentarze

Popularne posty