10.05.2026 Zawoja - Smyraki.
Niedzielny poranek spędziłem sobie, znów na zawojskich Smyrakach. I znów ani trochę nie żałuję bo choć chmur praktycznie nie było, to światło i w dolinach i na górach zrobiło się piękne. I nawet nie przeszkadzały mi druty przy kwitnącym drzewie z widokiem na Babią...
Komentarze
Prześlij komentarz