9.01.2026 Mroźny poranek na Babiej Górze.

 

9.01.2026 Babia Góra, okolice Gówniaka.
       Od jakiegoś czasu mamy cały czas mrozy, może nie zawsze siarczyste ale jednak utrzymują się od dawna... Do tego przez ostatnie dni padał śnieg... Jak zwykle patrzyłem w niebo oraz na prognozy i od kilku dni wiedziałem, że dziś mogę się gdzieś wybrać... 
A zatem pobudka o 3.45. Na Krowiarkach melduje się o 5. Na parkingu są już dwa samochody ale na szlaku widzę ślady tylko jednej osoby. Zakładam od razu rakiety śnieżne. I ruszam na szlak. Jest 5.10 a temperatura -14C. Idzie mi się "średnio". Jakoś tak ciężko, bez werwy. Ale idę swoim, spokojnym tempem. Na Sokolicy jestem o 6.05 a zatem czas dobry (z Krowiarek z reguły idę od 45 min do 1.15 h). Więc średnia czasowa jest OK. Pojawia się delikatny wiaterek ale szybko cichnie. Niestety na niebie nie ma chmur ale za to w dolinach i od strony orawskiej i od Skrzycznego - są mgły. Zatrzymuję się między Kępą a Gówniakiem. Rozstawiam statyw a ręce coraz mocniej "mówią" mi: chcemy do domu! Temperatura spada do -21C. Ale nadal jest bardzo dobrze bo bezwietrznie. Pojawiają się także delikatne chmurki i szybko wychodzi słońce, tuż przy Tatrach... Kilka kadrów mi "ucieka" gdyż mimo ogrzewaczy w rękawiczkach - nie mogę rozgrzać rąk. Ale mimo wszystko próbuję i bardzo mnie cieszy ten poranek i poranne światło, zwłaszcza w orawskich dolinach... 

















Komentarze

Popularne posty