28 lipca 2014

Bieńkówka z Makowskiej Góry...

Wyjeżdżając z domu, może nie żałowałem ale myślałem że zupełnie nie potrzebnie brałem dziś sprzęt fotograficzny... Widoczność marna, przymglone, ostrości brak... Tak było aż do południowo-zachodniej strony Makowskiej Góry.
Kiedy zacząłem zjeżdżać w stronę Jachówki, nie mogłem wprost uwierzyć że widoki i widoczność, są zgoła odmienne! 
Kolejny raz przekonałem się że aparat warto brać zawsze:)

Bieńkówka "skąpana" słońcem i mgłami...

...

Nie wiem jak inni ale ja uwielbiam takie warunki pogodowe:)

I jedno z wczorajszego Święta Borówki w Zubrzycy Górnej.
 
Moje trzy szczęścia: 3-letni Pawełek i 14-miesięczne bliźniaki - Grześ i Tomek, podczas dzisiejszego święta Borówki w skansenie w Zubrzycy Górnej na Orawie:) Wiele radości sprawiła im ta studnia z wodą, na samym środku izby:)))
 
 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz