Bieńkówka z Makowskiej Góry...
Wyjeżdżając z domu, może nie żałowałem ale myślałem że zupełnie nie potrzebnie brałem dziś sprzęt fotograficzny... Widoczność marna, przymglone, ostrości brak... Tak było aż do południowo-zachodniej strony Makowskiej Góry.
Kiedy zacząłem zjeżdżać w stronę Jachówki, nie mogłem wprost uwierzyć że widoki i widoczność, są zgoła odmienne!
Kolejny raz przekonałem się że aparat warto brać zawsze:)
![]() |
Bieńkówka "skąpana" słońcem i mgłami... |
![]() |
... |
![]() |
Nie wiem jak inni ale ja uwielbiam takie warunki pogodowe:) I jedno z wczorajszego Święta Borówki w Zubrzycy Górnej. |
Komentarze
Prześlij komentarz