27 maja 2018

Łysina i Okrajnik pewnego majowego poranka...

26.05.2018 
Łysina i Okrajnik w gm. Łękawica k/Żywca.

   Choć tak naprawdę nikt nie wie co czekało na mnie na Ochodzitej, to jednak czasem zmiana planów wychodzi bardzo korzystnie... 
O 3 w nocy ruszam w stronę Beskidu Śląskiego. Moim celem wydaje się być Ochodzita... Kiedy napotykam pierwsze tej nocy mgiełki w okolicach Stryszawy, coraz bardziej kusi mnie zmiana planów. Jadę na punkt widokowy do Łysiny. Szału nie ma więc postanawiam jechać dalej... W Żywcu... zawracam z nadzieją że może jednak... I decyzji nie żałuję a zaraz po wschodzie zjechałem jeszcze do Okrajnika i tam dopiero mym oczom ukazały się cuda...

Ślemień w dole a w oddali Babia Góra... Łysina.

Zabudowania wsi Ślemień w porannej mgle...

I znów Królowa Beskidów...

Ślemień i po lewej widoczne sanktuarium na Jasnej Górce...
Magia poranka - tatrzańskie szczyty na ostatnim planie...

Ślemień w porannej mgle...

Ostatnie ujęcie i ruszam w stronę Okrajnika...
A w Okrajniku... Może po prostu zobaczcie sami...

Okrajnik...

Okrajnik...

Okrajnik... Lasery, lasery, lasery...
Okrajnik...

Okrajnik...

Lasery...
Okrajnik... Panorama z 5 pionowych zdjęć...

Okrajnik...

Okrajnik... Czas wracać...