21 lutego 2014

Tyniec...

Jechałem rano do pracy i przed Krakowem była ciekawa pogoda... Kiedy wjechałem na "zakopiankę" w Gaju - nad Krakowem widziałem mgłę... Postanowiłem przejechać przez Tyniec, jedno z moich ukochanym miejsc. Wszystko było zamglone i miałem już zawracać znad Wisły kiedy kątem oka, ujrzałem trzy łanie...
Dosłownie w ostatniej chwili...
Przejeżdżałem także obok Błoń...

Zobaczyłem te łanie w ostatniej chwili... Niebo było zachmurzone...


Było bardzo ciekawie...


...

...

A na Błoniach... Mewy

... na tle Wawelu...

Mewy...

Poranny spacer...

...

4 komentarze:

  1. Co za klimat na zdjęciach! Trochę nostalgicznie, cudnie :) Najbardziej chyba podobają mi się kopytne z tarczą słońca w tle - bajka :)

    OdpowiedzUsuń