06 listopada 2015

Wschód słońca na Babiej Górze...

6.11.2015 Babia Góra - tuż pod Gówniakiem...

Tego wschodu słońca kompletnie nie miałem w planie ale... 
Krzyś z żoną, przyjechali do Zawoi na 4-dniowy wypoczynek. I tak od słowa do słowa, w czwartkowy wieczór postanowiliśmy się wybrać "na ryby" :)
3.30 podjeżdżam po Krzysia. 3.50 ruszamy w Krowiarek, w stronę Sokolicy a następnie - Babiej Góry. Od początku zakładamy że możemy nie dotrzeć na wschód na Diablak, tylko spokojnie możemy fotografować gdzieś "po drodze"... I tak też robimy. Tuż przed Gówniakiem, rozstawiamy statywy i oczekujemy na wschód słońca :)
Nie decydujemy się iść na Diablak gdyż za kilka godzin Krzyś, wróci do Zawoi, zabierze Anię i... ruszą ponownie na Babią Górę :) Co oczywiście czynią :)
Dziękuję Krzyś za tak wspaniałe towarzystwo!

5.30 rozstawiamy statywy, wyjmujemy aparaty i zaczynamy... Orawa i Tatry.
Orawa i Tatry...
Tatry są już pięknie widoczne, choć do wschodu jeszcze blisko godzina...
...
Jest bezchmurnie ale nad Tatrami pojawiają się pojedyncze obłoczki...
Beskid Żywiecki...
"Wyspy"...
Lada moment zobaczymy wstające słoneczko...
Krzysiek Szaro w akcji :)
Obłoczki nad Tatrami zaczynają podświetlać promienie wschodzącego słońca, więc...
... jest! :)
Na tę chwilę czekamy... Promienie słońca zaczynają delikatnie podświetlać poranne mgły...
A nad Tatrami "się dzieje" :)
Orawa - może nie szczelnie, ale jednak dość mocno przykryta jest mgłami...
...
Widać już jak promienie podświetlają mgły a ziemia nadal zmarznięta... Tego poranka jednak jest inwersja i na Babiej jest cieplej, niż w dolinach...
...
Uwielbiam takie poranki...
Gra świateł...
...
Krzyś też jest zachwycony :)
Piękna ta nasza Orawa!
...
...
...
Pionowy świat...
Jak dla mnie jest magicznie!
...
Krzyś w akcji...
... i pozujący do zdjęcia :)
Czas się pakować i...
... nie zapomnieć sprzętu, bo gdyby Krzyś go nie chciał to znam chętnego :)
Spojrzenie w stronę Jeziora Orawskiego (pod mgłami...), Tatry oraz Niżne Tatry z oddali...
Krzyś na tle Małej Babiej Góry... Za dwie godziny będzie tutaj z powrotem, tym razem z małżonką :)
W oddali widać Lanckorońską Górę z klasztorem... Czas wracać...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz