25 listopada 2016

Jeden dzień w Dąbkach...

24.11.2016 Dąbki k/Koszalina.
            Niespełna 1,5 tygodnia wcześniej wróciłem znad morza. Z Łeby. Tym razem pojechałem do Dąbek k/Koszalina. Zawiozłem żonę i dzieci do sanatorium a przy okazji trafił się piękny dzień więc żal by było z tej okazji nie skorzystać :) Lekki wiatr, pustka o wschodzie...

Port rybacki w Dąbkach. Przed wschodem słońca...

Dąbki. Kuter rybacki.

Morze Bałtyckie, spokojne tego poranka...

Dąbki, port rybacki.
Na plaży jestem sam, nie licząc mew, oczywiście :)

Wschód nie jest spektakularny ale kolorki są...

Lekko wzburzone fale też się pojawiają...
I dzięki filtrowi polaryzacyjnemu, kolory też...

A to już kilkanaście minut przed zachodem słońca... Tym razem na plaży nie jestem już sam...

I nie mam tu na myśli tylko mew :) Rybacy wypływający na połów...

Zachód jest piękny i kolorowy...
...

Kutry rybackie tworzą klimat...

Mewy też spoglądają w stronę słońca...
Nadmorski "klasyk"...

...

W górach fotografuje się łatwiej niż nad morze... Bo, w mojej ocenie, więcej się w nich dzieje...

Choć tutaj czekamy na podświetloną wodę i odpowiednie struktury morza...
Trzeba łapać chwilę...

... albo uciekać przed falą tak jak tutaj :) ja zdążyłem, statyw został, przez co mamy ciekawe ale jednak poruszone ujęcie...

Barwy, kolory, struktura...
...

...

Spokój...

Po fladze na łódce widać że wiatr nie dawał za wygraną...
 



2 komentarze:

  1. To dopiero- 2x w listopadzie z Zawoi nad morze! A ja z centrum nie mogę dojechać...Zazdroszczę widoków i dzięki za nie. A Kozienice znowu ominięto! Jurek

    OdpowiedzUsuń