03 lipca 2017

Przełom Białki o wschodzie słońca...

30.06.2017 Nowa Biała - Przełom Białki.

         Będąc tutaj dwukrotnie w poprzedni weekend (prowadziłem tutaj warsztaty fotograficzne), wiedziałem że muszę tutaj wrócić na wschód słońca.
Wybierając miejsce na wschód kierowałem się faktem że mój teleobiektyw jest w serwisie, więc muszę mieć pole manewru dla "szerokich" obiektywów. Przełom Białki czy Łapszanka? Łapszanka czy Przełom Białki? Ostatecznie wyboru dokonuję już w drodze, w samochodzie. 
Wybór pada na Przełom Białki przede wszystkim dlatego że nigdy tutaj nie byłem o wschodzie słońca.

Albo się starzeję, albo potrzebuję więcej snu... Budzik o 2 w nocy drażni mnie niesamowicie. Przez 5 minut zastanawiam się - jechać czy nie? 

Na parkingu w Nowej Białej, przy samym Przełomie Białki jestem 3.50. Wchodzę na najwyższe wzniesienie w tej okolicy czyli Obłazową. Jest to taka mała wspinaczka skalna ale bez większych trudności. I swej decyzji nie żałuję bo od razu widać że na niebie będę działy się kolorowe cuda!

Przełom Białki.

Tuż przed wschodem słońca zaczyna się najpiękniejszy kolorystycznie spektakl...

...

Cudowne chmury, z cudownymi kolorami pokrywają niebo...
Nad Tatrami róże i czerwienie zaczynają grać główną rolę...

A nad Gorcami...

... też dużo się dzieje, choć w pastelowych barwach...
Słoneczko w końcu przebija się przez chmury i budzi się nowy dzień...

...

Przełom Białki.

Białka.
W oddali było troszkę mgieł i to jedyny moment kiedy zabrakło mi ogniskowej...

Ale obiektyw 100 mm też dawał radę :)
Przez chwilę nawet chmurki zostały podświetlone...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz