07 sierpnia 2017

Zazriva.

5.08.2017 Zazriva (Słowacja).

           Do dziś o Zazrivie nie wiedziałem nic... Wikipedia podaje. Z tego miejsca jest zaledwie kilka zdjęć w internecie a o miejscu tym otrzymałem info od Dawida, z którym postanawiamy tam pojechać i sprawdzić to osobiście.
           Rozmawiamy jeszcze w piątek i pojawia się kilka propozycji gdzie pojechać na wschód słońca: Ochodzita, Tatry z Chochołowską na czele, Babia Góra. Osobiście bardzo lubię poznawać nowe miejsca i nie mógłbym codziennie być na Kasprowym, dlatego postanawiamy pojechać do Zazrivy. W końcu żaden z nas tam jeszcze nie był i podczas drogi śmiejemy się nawet że "czujemy się jak odkrywcy i na pewno żaden człowiek tu jeszcze nie był" :) Humory dopisują! :)

            O 2 w nocy wyjeżdżamy z Zawoi by o 4 rano być na miejscu. Wschód jest co prawda 5.16 ale ponieważ nie znamy terenu, postanawiamy być wcześniej by mieć czas na poszukiwania odpowiedniego miejsca. Udaje się nam to "od strzału", za pierwszym razem. Mamy szczęście i...mapy wujka google'a :) Miejsce ma ogromy potencjał i mimo iż warunki były takie sobie (fotograficznie), to jednak cieszymy się że poznaliśmy to miejsce do którego na pewno wrócimy jeszcze nie jeden raz! Najwięcej kłopotu sprawiały nam tego poranka... meszki, bąki i inne latające gryzonie :( Choć na długo pozostanie to ich słodką tajemnicą dlaczego mnie pogryzły tylko nogi a Dawidowi ręce?! :) Z miejsca które znaleźliśmy, jest przepiękna panorama od Niżnych Tatr, przez Wielkiego Chocza aż po Małą Fatrę, z górującym nad wszystkim Wielkim Rozsutcem... 

Zazriva. Do wschodu zostało jeszcze kilkadziesiąt minut...

Nad Małą Fatrą tworzą się chmury...

Szukamy odpowiedniego miejsce (czyt. pierwszego planu) z widokiem na wschód... Nie bardzo nam się udaje lecz...

... nas bardziej interesuje to co dzieje się na zachodzie. Liczymy na podświetlenia Wielkiego Rozsutca...
Ale na wschód też zerkamy :)

Są i podświetlenia, choć nie Rozsutca a chmur nad nim...

Choć wiedzieliśmy że na mgły w dolinach nie ma szans, to jednak tutaj wyglądały by przepięknie...
...

Mała Fatra z Ośnicą, Rozsutcami i Wielkim Krywaniem...

Słońce i nam się w końcu pokazało...

Późno bo późno ale i szczyty podświetliło...
Zaczęło podświetlać także polany...

...

...
...

Snopy siana...

Dzwonnica w Zazrivie.

Zazriva. Dzwonnica w pięknej scenerii...
Nasz ulubiony przysiółek Zazriva... Koncita :)

Prawie jak odkrywcy, przy czym wszyscy wiedzą że "prawie" robi dużą różnicę :)

W drodze powrotnej... Lipnica Wielka. Nie popieramy wypalania ani traw ani słomy (jak to miało miejsce tutaj) ale widok fotograficznie nam się spodobał ze względu na kolor ognia...

... nie mam pojęcia czy było to legalne wypalanie czy też nie. Chcę wierzyć że legalne i straż o tym wiedziała...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz