31 października 2015

Wielki Chocz, czyli dwa Michały wschód słońca podziwiały...

30.10.2015 Wielki Chocz 1608 m

Pobudka 23.30 :) by przed 1-szą w nocy być w Żywcu, skąd zabieram Michała i razem ruszamy przez Korbielów, do Valaskiej Dubovej. Z Valaskiej ruszamy szlakiem niebieskim o 3.15. Niebo nieco zachmurzone ale widać też gwiazdy więc liczymy po cichu na dobre warunki...

Idziemy dość wolno, mozolnie nabierając wysokość... Świeci księżyc, są dwa dni po pełni, więc idzie nam się bardzo dobrze. Jest jasno więc do pewnego momentu nie używamy nawet latarek...
4.50 meldujemy się na polanie pod Choczem, skąd mamy godzinkę na Wielki Chocz. Ruszamy szlakiem zielonym. I tu pierwszy raz widzimy że czeka nas piękny spektakl, gdyż mgły "zalewają" doliny! Przyspieszam nieco kroku ale cały czas oglądam się czy Michał idzie. Nawiązujemy także kontakt głosowy. Ze Świtaków mam nawyk że nocą chodzimy zwartą grupą i czekam zawsze na ostatniego... Kiedy docieram na Wielki Chocz, chwilę stoję z "otwartą" buzią, nie mogąc nadziwić się widokiem na Tatry! Coś wspaniałego!
Właśnie dla takich chwil uwielbiam chodzić po górach, nocą, na "zdjęcia"... I to jest ten najpiękniejszy moment kiedy możemy tam być, robić zdjęcia i podziwiać to piękno! 
Kiedy wracam do domu, otwieram zdjęcia na komputerze, to... gdzieś ten czar "pryska", bo wydaje mi się że nawet nie umiem na nich oddać tego piękna, które czułem będąc tam, na górze... 
Na szczycie spędzamy ponad 2 godziny, nie mogąc nadziwić się pięknem krajobrazu. Widok 360 stopni, co chwilę zmiany światła, pogody - uwielbiam to! :) A do tego wspaniała przejrzystość powietrza... I tylko żal że Krzyś, który miał z nami jechać - nie może tego zobaczyć :( Ale piszę do niego sms'a, którym tylko go..."zdenerwowałem", kiedy dowiedział się jakie są warunki :)


Wielki Chocz. Taki widok nas wita o 5.45 :) Tatry wyglądają stąd pięknie!
...
Narodowa góra Słowaków - Krywań.
Budzi się dzień... W dole Liptowska Mara w oddali - Kralova Hola.
Niżne Tatry...
Spektakl jest piękny...
Wracamy wzrokiem na Tatry...
Vel'ka Chochula w oddali, Predni Chocz w dole...

Moment na który wszyscy czekają - kiedy słońce pojawia się nad horyzontem.
Krywań i Mały Gerlach z lewej...
Krywań wyraźnie widoczny a przed nim - Baraniec.
Wielki Chocz.
...
Niżne Tatry... Ďumbier 2043 m
Światło przepięknie podświetla poranne mgły... Niżne Tatry w oddali.
I ta czerwona "plama" odbitego słońca w Liptovskiej Marze...
...
Krywań zwraca uwagę za każdym razem gdy zerkamy w stronę Tatr...
"Selfie" ale nie z wysięgnika kupionego w Biedronce a ze statywu :)
Na takie światło czeka się zawsze!!!
Mógłbym na ten widok patrzeć i patrzeć a potem jeszcze... patrzeć :)
Światło delikatnie podświetla mgły w dolinach... I Kl'ak.
Widać że słońce jest coraz wyżej...
Ale dopiero teraz mgły "przelewają się" przez lasy...
...
Wygląda to naprawdę imponująco...
...
...
Michał "Mimat" Matraszek fotografuje te magiczne chwile...
A teraz robi zdjęcie...autorowi tych fotografii :)
A magiczna chwila nadal trwa...
Pośrednia Polana pod Wielkim Choczem. Z "hotelem" górskim, czyli szałasem gdzie można przenocować... Niestety - wstyd że ludzie robią w nim taki SYF!
Babia Góra 1725 m. To pod nią mieszkam na co dzień :)
Poranna gra świateł, przez mgłę... I te jesienne kolorki!
Las jest magiczny!
...
...
Widać że światło jest już gorsze do zdjęć ale...
... cały czas nie możemy przestać przeżywać magii tego poranka...
Fragment Małej Fatry...
Z prawej Vel'ky Rozsutec, Stoh i Wielki Krywań.
...
Ostatnie spojrzenie w stronę Tatr...
Michał Matraszek i Michał Sośnicki - dwaj przyjaciele z...gór :)

2 komentarze:

  1. Interesujące zdjęcia,piękne widoki!pozazdrościć!
    Mama

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Michale, kolejna porcja radości dla oczu oglądających! a przecież 3 dni wcześniej był dla odmiany cudowny zachód z Kopy
    Kondrackiej - wielkie dzięki za dzielenie się tym pięknem , którego tylko tacy zakochani w pięknie gór Zapaleńcy mogą doświadczać. Jak pisałem już -brzydko zazdrościć , ale jednak...Może jeszcze w 68 wiośnie mnie też dane będzie ujrzeć coś podobnego, nie tylko wirtualnie...?

    OdpowiedzUsuń