24 stycznia 2017

Bajkowy zachód słońca na Diablaku...

21.01.2017 Babia Góra (Diablak 1725 m)

             Nie miałem pojęcia że dwa dni od ostatniej wycieczki, znów uda mi się z żoną "wyrwać" w góry! :)

             Sobotni poranek. Zerkam na kamerki na Kasprowy. Jest bardzo dobrze. Patrzę ponownie przed południem... Wszystko "tonie" w chmurach a wystają tylko Babia Góra i Pilsko. Mamy 30 minut na zorganizowanie opieki do dzieci i 13.20 ruszamy z parkingu na Krowiarkach. Idziemy w chmurach ale im wyżej, tym więcej przejaśnień... Na Sokolicy jesteśmy już ponad chmurami. Widok zapiera dech w piersi! Więcej nie ma co pisać - to co się działo trzeba po prostu zobaczyć!
Dodam tylko że na szczycie spotykamy kilka osób w tym dwóch fotografów. A moim miejscem staje się żółty szlak, po słowackiej stronie Diablaka...

Sokolica. Wyszliśmy ponad chmury... Widać tylko Małą Babią Górę...

Sokolica.

Spojrzenie w kierunku Zawoi...

Danusia na szlaku między Kępą a Gówniakiem. W oddali widać Tatry...
Widmo Brockenu. Widzę je drugi raz w życiu...

Gdzieś pod chmurami znajduje się schronisko na Markowych Szczawinach.

Mędralowa jak... wieloryb :)
Okolice Kościółków.

Moim miejscem na "ziemi" staje się słowacka część Diablaka...

Morze mgieł i Tatry w oddali...

"Strażnicy" Diablaka.
Barwy zmieniają się co chwilę...

Róże o zachodzie słońca, przechodzą w...

...delikatne fiolety...
Teraz kolory robią się pastelowe...

Morze, morze, morze i na końcu Mała Fatra...

... i Wielki Chocz z Niżnymi Tatrami po lewej...

Po słowackiej stronie...
Mała Fatra...

Wielki Chocz, jakieś 20 minut po zachodzie słońca...

Sokolica. Robimy sobie "selfie" na tle Małej Babiej i Drogi Mlecznej :)






2 komentarze:

  1. Wspaniałe zdjęcia. Ja nie dawno byłem na Maciejowej i obserwowałem zachód Słońca na tatry i Babią górę, popijają grzaniec

    OdpowiedzUsuń