08 maja 2017

Babia Góra - wschód słońca.

5.05.2017 Babia Góra (między Kępą a Gówniakiem).

                Od tygodnia obserwuję prognozy. Z różnych powodów nie udaje mi się wcześniej nigdzie pojechać... Wreszcie udaje się w piątek w nocy.
Pobudka o 2-giej. O 3-ciej wyruszam z Krowiarek, przez Sokolicę na Babią Górę. Nie dochodzę na sam szczyt gdyż uważam że fotograficznie dużo ciekawiej jest nieco niżej... Zresztą dziś i tak muszę być w domu wcześniej.
Jest dość chłodno. Czapka, rękawiczki - obowiązkowo. Do Sokolicy śniegu praktycznie nie ma, powyżej - jest. Momentami jest ślisko ale raczki nie są już potrzebne. Rozstawiam statyw i czekam na światło. Wygląda że będzie pięknie... Ale prawdziwa niespodzianka czekać będzie na mnie na... Krowiarkach, przy samym parkingu...

Zaczyna świtać nad Beskidem Wyspowym...

Mgiełki w dolinach, kolorki na chmurach - wymarzona pogoda :)

...

Pomału zaczyna być widać wyraźnie miejsce gdzie wzejdzie słońce...
Na horyzoncie chmurki ale...

... słońce się pojawia...

I od razu w niesamowitych kolorach "lądują" chmury...
...

Zawoja w dole, po prawej pasmo Policy.

Na babiogórskiej ścieżce...

Mgły na Orawie lecz w oddali zaczynają pomału "majaczyć"...
... tatrzańskie szczyty...

Poranne mgły nad Orawą...

Beskid Wyspowy...
Pierwsze promienie słońca w dolinach...

Beskidy...

Pasmo Jałowieckie nad Zawoją. W oddali Beskid Mały...

Mosorny Groń o tej porze jest jeszcze w cieniu...
Beskidy...

...

A ja cały czas szukam i czekam na światło...
...

Tatry.

Lipnica Wielka...

Na to czekałem...
...

Pora wracać...

Na Krowiarkach czeka na mnie niespodzianka...
"Lasery" w lesie - coś pięknego!

...

Mgła staje się coraz rzadsza...

...
Wszystko trwa dosłownie kilka minut - a przynajmniej ja tak to widzę...

...

Robię ostatnie ujęcie i... mgły chwilę potem znikają całkowicie... Znów miałem farta! :)

1 komentarz: