12 czerwca 2017

Plener w Górach Stołowych.

9-11.06.2017 Góry Stołowe.

                   Na plener w Górach Stołowych, dawno nie było już miejsc... Były małe rotacje ale ostatecznie w Pasterce stawia się komplet uczestników. I od razu napiszę że z takimi ludźmi i dla takich fotografów, warto prowadzić firmę i szkolenia :) Dziękuję bardzo Marzenie, Iwonie, Elenie, Eli, Elizie, Kasi jednej i drugiej, Adamowi, Tadeuszowi, Piotrowi, Sylwkowi i Czarkowi - za cierpliwość i wspaniałą atmosferę podczas pleneru!!!
                   Mimo iż plener rozpoczynamy od nieudanego zachodu na Szczelińcu, humory dopisują. Mimo iż pierwszy raz nie zaczynamy punktualnie z powodu kilku spóźnień uczestników, humory dopisują. Mimo iż...
Na sobotnią noc i poranek zapowiadają deszcz a niektóre portale także burze. Po zejściu ze Szczelińca, część z nas idzie jeszcze fotografować księżyc przy schronisku Pasterka. Na nocną fotografię. Szału nie ma ale zabawa ze światłem...latarek jest przednia :) Tym razem nie robię zdjęć a służę jako jeden z modeli - Kasi. Wracamy tuż przed północą i szkoda się kłaść, bo spotykamy się znów o 2.30. Przynajmniej w teorii tak to miało wyglądać...
Prognozy się sprawdzają. Leje. Odwołuję więc nocne wyjście na wschód słońca. Prognozy podają że od południa ma być coraz lepiej więc jeszcze zachód i wschód przed nami. W sobotni ranek jedziemy na wodospady Pośny a następnie przez pola maków k/Radkowa, udajemy się na czeską stronę. Do Ardspach - Skalnego Miasta. W Skalnym Mieście każdy chodzi własnym tempem i mamy tutaj 3,5 godziny czasu na fotografowanie. Wszyscy zgodnie stwierdzają że jest to magiczne miejsce, mimo tłumu ludzi...
Po powrocie do Pasterki - niezwykle malowniczo położonej miejscowości pod Szczelińcem, decyduję że ponownie spróbujemy iść na zachód słońca na Szczeliniec. na szczęście z Pasterki jest krótkie podejście i po 45 minutach, jesteśmy na platformach widokowych. I choć wiele wskazywało że w sobotni wieczór będzie piękny zachód słońca, to jednak brakło tej kropki nad "i"... Cała nadzieja w niedzielnym poranku!
Broumovske skały czy Szczeliniec? Szczeliniec czy Broumovske skały? Biję się z myślami... Decyzja pada na Szczeliniec (wchodzimy na niego trzeci raz w ciągu 3 dni...). I tym razem była to słuszna decyzja. Zresztą, zobaczcie sami jak było tego poranka... Mgiełki, słońce, mgiełki... Bajkowo!
Plener fotograficzny kończymy w Błędnych Skałach. I tylko żal że te trzy dni tak szybko minęły...



Pierwsze napotkane maki w drodze do Pasterki...

Choć jest blisko południa, światło jest bardzo przyjemne...

...

Czas ruszać w dalszą drogę...
Prawie w komplecie. Sczeliniec Wielki. Brakuje tylko Kasi.

Wodospad Pośny.

Samo południe - w makach między Radkowem a Tłumaczowem.
Jak do tej pory (sobotnie południe), maki grają główną rolę podczas pleneru :)

Marzena w Raju.

Eliza składa pokłon kwiatom...

Kasia się uśmiecha...
Mamy i tajnego agenta wśród maków... Iwona.

Kiedy zaświeci słoneczko, robi się naprawdę pięknie...

... "prawie" jak tapeta do Windowsa...
...

Kasia i Marzena.

...

Wspaniała plenerowa ekipa! Od lewej: prowadzący, Piotr, Kasia, Cezary, Sylwek, Iwonka, Tadeusz, Marzenka, Elena, Kasia, Eliza, Ela i Adam.
Wystające... makowe główki :)

Ardspach - Skalne Miasto.

Adam.
Eliza i Sylwek.

Cezary... Nie ma pleneru na którym by nie był ;)

Szukamy odpowiedniego światła i ujęcia...

... Skalnej Bramy w Skalnym Mieście.
Tadeusz - jedyny "nowy" uczestnik tego pleneru...

Skalne Miasto.
Skalne Miasto.
Skalne Miasto.

Skalne Miasto. Spojrzenie w górę...

Skalne Miasto. Mały wodospad.

Skalne Miasto. Punkt widokowy.
Skalne Miasto. Podziwiamy wspinaczy...

Szczeliniec Wielki. Przed zachodem słońca...

Szczeliniec Wielki. Przed zachodem słońca... Widok w stronę czeską...
Szczeliniec Wielki. Przed zachodem słońca... W dole widać pole maków w którym spędziliśmy chwilę w sobotnie popołudnie...

Szczeliniec Wielki. Przed zachodem słońca... Za Pasterką.

Szczeliniec Wielki. Przed zachodem słońca... Okolice Radkowa.

Szczeliniec Wielki. Przed zachodem słońca... W stronę Karkonoszy.
Szczeliniec Wielki. Zachód był choć niezbyt spektakularny...

Broumovske Skały po zachodzie słońca...

Po zachodzie słońca...
Szczeliniec Wielki. Niedzielny wschód wynagrodził nam wszystkie warunki...

Świta...

Budzi się dzień...

Nieśmiało, w doliny zaczyna docierać światełko...
Mgły, "grają" dziś główną rolę...

To jest zdecydowanie mój klimat jeśli chodzi o krajobraz...

Piękna gra świateł nad Radkowem...
...

...

Radków.

Okolice Radkowa...
Prawie jak w Toskanii...

Mój ulubiony kadr z tego poranka...

...
Słońce jest coraz wyżej...

Około 40 min po wschodzie słońca, światło robi się już zupełnie inne...

W Radkowie wypatrujemy lasery...

A nad Radkowem coraz więcej mgieł...
Wieże kościołów i ratusza w Radkowie.

Radków.

W czerni i bieli...
Cezary w Błędnych Skałach.

Błędne Skały albo jak to mówią niektórzy - obłędne skały :)

"Zabłąkany lub obłąkany"... :)

Ela i Eliza. Czas wracać...

 

4 komentarze:

  1. Było wspaniale,jak zwykle u Michała, ludzie są fantastyczni,weseli i zawsze wyjeżdzam z żalem z warsztatów,ze się one tak szybko kończą:) Polecam plenery z Michałem :)
    pozdrawiam Tajny Agent ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Michale, kombinuję cały czas jak tu "zorganizować" wolny czas na kolejne wypady fotograficzne. Powiem jedno, w fotografii górskiej JESTEŚ THE BEST!!!. Fajna atmosfera, elastyczność programu, solidność w organizacji. W takiej atmosferze 3 godziny snu wystarczają. Reszta to fotografia. Pozdrawiam wszystkich uczestników pleneru. AdamS

    OdpowiedzUsuń
  3. Plener jak zawsze udany. wspaniała atmosfera którą tworzą ludzie z prowadzącym Michałem na czele. Gorąco polecam i nie mogę się doczekać następnego wyjazdu.

    OdpowiedzUsuń
  4. Zamin wybrałem się w plener w Góry Stołowe, obserwowałem inne posty z plenerów i wiedziałem,że będzie fantastycznie. I rzeczywiście było SUPER! Dziękuję Michałowi i całej grupie za cierpłe przyjęcie i niezapomniane przeżycia.
    Tadeusz

    OdpowiedzUsuń