20 listopada 2018

Łeba i okolice. Warsztaty fotograficzne.

15-18.11.2018
Łeba i okolice - warsztaty fotografii krajobrazowej.

         Kolejny już raz  miałem wielką przyjemność prowadzić warsztaty fotograficzne w Łebie. Listopad to świetny czas na takie plenery fotograficzne nad polskim morzem. Ze względu na totalny brak ludzi... Jest wtedy pięknie a potrafi być także magicznie...
Spotykamy się w Łebie w czwartkowe popołudnie. Całą drogę z Wawy do Łeby jest pochmurnie. Dopiero kiedy mijamy Gdańsk, na niebie pojawiają się przejaśnienia... I choćby nie wiem jakie były złe prognozy - zawsze mam wiarę że będzie dobrze! I potwierdziło się to kolejny raz...
Nie wszyscy jeszcze są ale na zachód słońca idziemy na plażę, przy porcie. Niebo jest bezchmurne ale, co widzę pierwszy raz w życiu nad morzem - jest dużo mgieł... Raz świat się odsłania, chwilę później niewiele widać... Ale efekty tego są naprawdę niesamowite...

Piątkowy poranek spędzamy na wieży widokowej w Rąbce. Nad Jeziorem Łebsko. Magia poranka nas zachwyciła...

Powrót na śniadanie i przed południem ruszamy w stronę Czołpina. Na zachód słońca idziemy na plażę gdzie widać Martwy Las. Miejsce jest magiczne a las jest bardziej odsłonięty niż w poprzednim roku, o tej samej porze... 2 godziny przed zachodem słońca - psuje się pogoda. Nie zraża nas to jednak i czekamy do samego końca na plaży... Po powrocie do Łeby, jak nakazuje tradycja od dwóch lat, wieczór spędzamy w restauracji "Honotu" gdzie mają genialne jedzenie i miłą obsługę :)

Sobotni poranek mieliśmy spędzić na wieży w Klukach ale... Jeszcze wieczorem, sprawdzając prognozy nie wyglądało to dobrze. W nocy jednak wypogodziło się... Zmieniam zatem plany i ruszamy do Rąbki, gdzie zostawiamy samochody i ruszamy na Wydmy Łąckie. Znów trafiamy z pogodą i możemy cieszyć się słońcem oraz pięknym światłem poranka... Dodam tylko że od początku naszego przyjazdu, jest bezwietrznie a morze nie "generuje" żadnych fal... Niesamowity jest ten spokój...
Do Rąbki wracamy plażą. I tutaj nadal cisza i spokój. Przez te dobrych kilka kilometrów spotykamy może 3 osoby... Niestety, nie zauważam zejścia z plaży w odpowiednim momencie (sic!) i przez moje gapiostwo - trasa wydłuża nam się o godzinę drogi... Odnoszę wrażenie że nikt jednak nie ma do mnie o to pretensji i wszyscy pomyłkę przyjmują z uśmiechem choć Marta wędruje z bolącą kostką i wiem że na pewno nie jest jej łatwo... Więc Martę przepraszam raz jeszcze...

Na zachód słońca jedziemy do Kluk. "Biłem" się nieco z myślami czy będzie to najlepsze miejsce, wiedząc że sam zachód słońca stamtąd będzie akurat słabo widoczny. Zaryzykowałem jednak i... opłaciło się kolejny już raz!
Sobotni wieczór znów spędzamy w "Honotu"... :)

Na niedzielę prognozy były już złe i faktycznie rano się tylko potwierdziły. Zachmurzenie... Wiatr... Mimo to, poszliśmy jeszcze na plażę, choćby tylko po to by pożegnać się z morzem...

To był naprawdę bardzo udany plener! Pięknie dziękuję za udział i świetną atmosferę podczas jego trwania: Tadeuszowi z żoną, Marcie, Kasi, Michałowi, Krzyśkowi, Czarkowi i Witkowi...

Łeba. Pierwszy dzień przed zachodem słońca...

Mgły tworzyły klimat tego popołudnia...

Wejście do portu w Łebie...

Na plaży...
... po zachodzie słońca...

Światło było magiczne tego popołudnia...

Jezioro Łebsko o świcie...
Jezioro Łebsko tuż przed wschodem słońca...

...

Wiatraki w Wicku, oglądane z wieży widokowej w Rąbce...

Dla takich chwil warto żyć i fotografować...
Jezioro Łebsko...

Nowęcin. Pojechaliśmy tutaj w poszukiwaniu porannych mgieł... Niestety - nie było ich zbyt dużo...

Ale klimat lasu bardzo nam odpowiadał...
Martwy Las.

W oczekiwaniu na zachód słońca...

Pozostałości Martwego Lasu przed zachodem słońca...
Wydmy Łąckie o świcie...

Pierwsze promienie słońca na Wydmie Łąckiej...

Wydma Łącka.
...

Powrót plażą z Wydm do Rąbki także obfitował w ciekawe widoki...

...
...

...

...

...
Kluki. Pomost widokowy nad Jeziorem Łebsko przed zachodem słońca...

Chmury były naprawdę niesamowite...

Pomost...
Przed zachodem słońca...

...

Zachód słońca w Klukach...
Po zachodzie słońca nad Jeziorem Łebsko...

...
Tak wyglądało niebo o zachodzie słońca...

To był magiczny zachód...
... i wspaniała plenerowa ekipa!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz